Spotkanie po latach

monopoly got.

Bardzo, bardzo dawno temu spotkałam moją koleżankę ze szkolnych lat, kiedyś siedziałyśmy razem w ławce, ale jak to w życiu bywa, po liceum nasze drogi rozeszły się, inne uczelnie, nowi ludzie i nowe cele. Moja dawna przyjaciółka zaproponowała wspólne zakupy, od razu się zgodziłam, bo byłam bardzo ciekawa jak się zmieniła przez te ładne parę lat.

Na początku rozmowa niezbyt się kleiła, ale szybko się rozkręciłyśmy. Chodziłyśmy po sklepach kilka godzin, zanim znalazłyśmy to czego szukałyśmy. Po skończonych łowach zmęczone poszłyśmy do małej kawiarenki ze szklanym tarasem w centrum miasta. W środku panował domowy wystrój rodem z mojego ulubionego serialu “Przyjaciele”, a na barze leżała wielka góra gier planszowych. Scrabble, Monopoly, Domino, Chińczyk, Warcaby, Szachy, karty i masa innych pudełek. Zamówiłyśmy kawę i bez zastanowienia zaczęłyśmy przebierać w grach.

Na rozgrzewkę chińczyk – oczywiście wygrałam. Ze Scrabblami było gorzej, ale możemy się umówić, że był remis. Po przekroczeniu progu tej kawiarni czas się zatrzymał i sprawił, że dwójka dorosłych ludzi, którzy nie widzieli się od lat, godzinami bawiła się jak dzieci. Kolejny raz się przekonałam, że kawa łagodzi obyczaje. A swoją drogę to imponujące jakie pomysły mają właściciele kawiarni, aby przyciągnąć klienta. W naszym przypadku się to udało.

Podziel się z przyjaciółmi:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Nikt nie oceniał)

4 komentarze

  1. Niby fajny pomysł ale troche mało opłacalny dla właściciela kawiarni bo jak zasiądzie parę takich grup które zaczną tak grać w gry to raczej nie wyjdą po pół godziny a raczej nawet po paru godzinach a większość zamówi pewnie tylko jedną kawe… i potem przecież nie mogą już zostać wyrzucone bo są klientem, a nowi goście którzy mogliby zostawić kasę w lokalu nie będą mieli miejsca żeby sobie usiąść…

  2. Wcale nie. Nie wydaje mi się że każdy kto przychodzi do kawiarni ma aż tyle czasu żeby siedzieć i godzinami grać. Większość przychodzi na “szybką kawę” Albo chwilkę usiąść i odsapnąć. A dodatkową zachętą dla klientów do odwiedzenia takiej kawiarni będzie możliwość pooglądania i pośmiania się z ludźmi grającymi w gry bo zazwyczaj z boku wygląda to bardzo zabawnie jak ktoś jest tak mega pochłonięty grą 😉 Poza dobrą kawą liczy się też nastrój i klimat jaki panuje w tym miejscu 🙂

  3. Mi to tam obojętne co się w kawiarni dzieje byle by dobra kawa była, bo wystrój mógłby być i ze złota ale jeśli kawa wstrętna to i tak tam nie pójdę.

  4. No niby to jest najważniejsze żeby kawa była dobra, ale klimat też się liczy bo bez dobrej atmosfery nawet najlepsza kawa nie smakuje dobrze 😉

Zostaw komentarz

Szanujmy innych Użytkowników nawet jeżeli mamy inne zdanie. Blokujemy konta Użytkowników którzy spamują i nie przestrzegają netykiety. Zapisanych komentarzy nie można edytować, prosimy więc o uważne redagowanie wpisów. Wszystkie wpisy nowych Użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez Moderatorów.

Twój email nie będzie widoczny.Wymagane pola zaznaczone są *

*