Obróbka kawy na mokro.

Kawę pozyskuje się na dwa główne sposoby – dowiedzmy się zatem, jak wygląda pierwszy z nich. Jak w praktyce wygląda obróbka kawy na mokro i kiedy się ją wykorzystuje? Sprawdźmy, czym jest mycie kawy i w jaki sposób się je przeprowadza.

Tę metodę stosuje się zarówno w przypadku Arabiki, Robusty, jak i innych gatunków kawy. Mamy z nią do czynienia głównie na tych plantacjach, gdzie panuje pora deszczowa. Nic dziwnego – wszakże trudno byłoby plantatorom walczyć z naturalnymi warunkami atmosferycznymi. Dlatego właśnie tam, gdzie występują obfite opady deszczu, zwyczajnie wygodniej jest zastosować obróbkę mokrą.

Obróbka kawy

Obróbka kawy

Obróbka kawy na mokro (inaczej washeh coffee lub cafe lavado) polega na tym, iż ziarna kawowca zrywane są wówczas, gdy pada deszcz. Następnie wrzuca się je do specjalnej maszyny (pulper) – najlepiej, by było to zrobione jeszcze tego samego dnia. Ziarna trafiają do dużych zbiorników wykonanych zazwyczaj z drewna lub betonu, skórki natomiast na kompost.

Mokre ziarna nadal oblepione są miąższem, zatem poddaje się je procesowi fermentacji. Trwa on zwykle około 36 godzin. Wówczas ziarna zyskują swój charakterystyczny smak i aromat. Gdy poddaje się je fermentacji, miąższ, który pozostał, w pełni oddziela się już od ziaren. Pamiętać jednak należy, by owego procesu zbytnio nie przedłużać, bowiem może to doprowadzić do sytuacji, że kawa całkowicie straci wartość jako produkt spożywczy i trzeba będzie ją wyrzucić. Miałaby bowiem charakterystyczny, ostry smak – nieco przypominający ocet. Tego zaś żaden miłośnik kawy z pewnością by sobie nie życzył.

Gdy proces fermentacji przebiegnie odpowiednio, ziarna wrzuca się do podłużnych zbiorników, by je umyć. Najlepiej używać w tym celu wody źródlanej – ona najlepiej poradzi sobie z wszelkimi zanieczyszczeniami. Około 20 litrów wody potrzeba, by w pełni umyć jeden kilogram kawowych ziaren. W kolejnym etapie płyn odcieka w specjalnym zbiorniku wyglądającym jak sito. Ziarna zaś wykładane są na betonowych płytach, gdzie suszą się w promieniach słońca.
Pamiętać należy, aby co jakiś czas je przewracać. Gdy proces ów zostałby zaniedbany, ziarnom groziłoby szybkie zgnicie. Takie naturalne suszenie trwa zazwyczaj kilkanaście dni(gdy promienie słońca są wyjątkowo mocne, może być to jednak niecały tydzień). Końcowa wilgotność ziaren kawowca nie powinna przekraczać 13%. Najlepiej, by była jak najniższa, wówczas ziarna odznaczać się będą trwałością.

Co jednak w sytuacji, gdy słońce nie świeci zbyt mocno? Wtedy ziarna suszy się w specjalnych bębnowych suszarkach. Proces trwa wówczas krócej, lecz nie jest w pełni naturalny.

Ziarna wysuszone w pergaminowej łupinie zwie się inaczej kawą w pergaminie lub kawą pergaminową.

O czym powinien pamiętać każdy plantator, który stosuję obróbkę ziaren na mokro? Przede wszystkim musi zwrócić uwagę na fakt, by ziarna umieszczone w pergaminie (końcowa faza) nie uległy przefermentowaniu. Wówczas nabierają one niezwykle przykrego zapachu, nazywa się je stinker beans. Gdy znajdzie się jedno takie zepsute ziarno, jest ono w stanie zepsuć nawet kilkadziesiąt kilogramów gotowego produktu, a do tego nikt nie chce dopuścić.
Tam, gdzie występuje pora deszczowa, warto stosować obróbkę kawy na mokro. Jest to bowiem naturalny i wygodny sposób na pozyskiwanie ziaren.

Podziel się z przyjaciółmi:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Nikt nie oceniał)

4 komentarze

  1. A nie można by było odrazu przejść do suszenia i wyszło by chyba na to samo co nie?

    • Cała magia właśnie polega na całym tym procesie z którego nie można pominąć żadnego bo to już nie byłby ten sam smak i aromat, a właśnie za to ludzie płacą i tego wymagają po tej kawie 🙂 Jakby to było takie proste to każdy zaczął by produkować kawę 😉

  2. No właśnie nie bo tam Ci pisze że podczas procesu fermentacji ziarna zyskują charakterystyczny smak i aromat.

  3. Proszę pomóżcie rozwiązać zagadkę z gatunkiem kawy jaką piją w Brazylii lub gdziekolwieki – podawana jest w miniaturowych filiżankach i po wypiciu takiej 1-nej porcyjki przechodzi uczucie głodu, pragnienia, zmęczenia upałem, a człowiek czuje się jakby wyszedł spod prysznica.
    Byłam dzieckiem kiedy o tym mówiła moja babcia (miała okazję spróbować), a teraz już nie mam kogo zapytać o nazwę i jak ją zaparzać.
    Dopiero sobie o tym przypomniałam jak upały na stałe wpisały się w nasz klimat (chyba?). Chciałabym gdzieś zdobyć taką kawę – tylko gdzie? Może ktoś widział, może ktoś wie…?

Zostaw komentarz

Szanujmy innych Użytkowników nawet jeżeli mamy inne zdanie. Blokujemy konta Użytkowników którzy spamują i nie przestrzegają netykiety. Zapisanych komentarzy nie można edytować, prosimy więc o uważne redagowanie wpisów. Wszystkie wpisy nowych Użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez Moderatorów.

Twój email nie będzie widoczny.Wymagane pola zaznaczone są *

*