Na kawę do Szwecji.

Podczas mojego pierwszego, tygodniowego urlopu u znajomych w Sztokholmie wypiłam 4 różne rodzaje kawy w ciągu jednego dnia – pomarańczową, pistacjową, mrożoną i miodową z chilli z kostką brownie.

A to wszystko za sprawą fiki – typowego, szwedzkiego zwyczaju spotykania się przy kawie. Fika dla Szweda to okazja do zwolnienia tempa, oderwania się na chwilę od codziennych obowiązków, spotkania, rozmowy. Mi zupełności wystarczą dwie filiżanki dziennie jednak kiedy widziałam oferty szwedzkich kawiarni, trudno mi było się powstrzymać.

Sztokholm kawiarnia

Sztokholm kawiarnia

Podczas całodniowych wycieczek po mieście doskonale było widać kiedy rozpoczyna się fika. Między godziną 12.30-14 kawiarnie, ogródki, restauracje nagle zapełniają się ludźmi do tego stopnia, że czasem trudno o wolne miejsce. Około 14 jest ich coraz mniej, jakby nie wiadomo gdzie zniknęli. Na ulicach nie widać godzin szczytu, a to akurat za sprawą genialnego rozwiązania komunikacji miejskiej – Szwedzi mają obsesję na punkcie ekologii i głównie poruszają się środkami komunikacji miejskiej takimi jak statki, metro, pociągi, tramwaje – właśnie w tych miejscach można spotkać ludzi w pośpiechu pijących kawę z papierowych kubków – Starbucks opanował Szwecję do tego stopnia, że na rogu każdej większej ulicy w stolicy możemy raczyć się kawą właśnie ze Starbucksa.

Kawiarnią do której na pewno w tym roku wrócę jest kawiarnia przy Gröna Lund – najlepszym wesołym miasteczku jakie kiedykolwiek widziałam. Usytuowane nad ogromnym jeziorem, wesołe miasteczko ma niepowtarzalny klimat. Mówiąc angielskim łamanym ze szwedzkim zamówiłam na koniec ciężkiego dnia dla wszystkich lody włoskie i kawę Jej smak był tak dobry, że nawet nie potrzebowała cukru.

Do dziś pamiętam ten smak.

Podziel się z przyjaciółmi:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Nikt nie oceniał)

3 komentarze

  1. Akurat kawa ze Starbucks’a jest jedną z najmniej zdrowych pod względem kaloryczności i ulepszaczy smaku. Nie mówię o zwykłj czarnej ale o tych wszystkich smakowych kawach. Nawet jeśli ni słodzicie smakowej kawy bądź gorącej czekolady to i tak wypijacie więcej cukru niż np jest w coca-coli… No ale tak działa ten rynek, cukier uzależnia więc biznes się kręci…

  2. nie no ale żeby aż tak niezdrowa ta kawa była ???!

  3. Kawa kawie nierówna, zależy ile świnstwa się do niej doda a w Starbucks’ie dodaje się masę dzisadostwa. 4 kawy na dzień to dla mnie dużo za dużo 😉 Nie wiem czy bym przetrwała taką ilość choćby nie wiem jakie pyszności mieli do niej dodać 😉

Zostaw odpowiedź dla basia Anuluj

Szanujmy innych Użytkowników nawet jeżeli mamy inne zdanie. Blokujemy konta Użytkowników którzy spamują i nie przestrzegają netykiety. Zapisanych komentarzy nie można edytować, prosimy więc o uważne redagowanie wpisów. Wszystkie wpisy nowych Użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez Moderatorów.

Twój email nie będzie widoczny.Wymagane pola zaznaczone są *

*