Kawowe historie

Kawowe historie

Bachor w kawiarni

bachor-w-kawiarni

Warto by dodać jeszcze, że nie tylko bachor ale też niewychowani rodzice którym wydaje się, że skoro płacą za kawę to im wszystko wolno. Skończył się trudny, burzliwy tydzień. W pracy piekło, terminy pozawalane, szefostwo trzaska drzwiami i tłumaczy gdzie ...

Czytaj więcej »

Kradzież ekspresu.

Włamywacz

Znajoma pewnego dnia kupiła swój upragniony, dość kosztowny, ekspress do kawy. Zaprosiła swoją przyjaciółkę na “degustacje” i sprawdzenie możliwości nowego sprzętu. Wyszły na balkon żeby móc na spokojnie napić się kawki i pogadać. Jej rodzice byli wtedy u sąsiadów, gdy ...

Czytaj więcej »

Spotkanie po latach

miniaturka

Bardzo, bardzo dawno temu spotkałam moją koleżankę ze szkolnych lat, kiedyś siedziałyśmy razem w ławce, ale jak to w życiu bywa, po liceum nasze drogi rozeszły się, inne uczelnie, nowi ludzie i nowe cele. Moja dawna przyjaciółka zaproponowała wspólne zakupy, ...

Czytaj więcej »

Na kawę do Szwecji.

Sztokholm kawiarnia

Podczas mojego pierwszego, tygodniowego urlopu u znajomych w Sztokholmie wypiłam 4 różne rodzaje kawy w ciągu jednego dnia – pomarańczową, pistacjową, mrożoną i miodową z chilli z kostką brownie. A to wszystko za sprawą fiki – typowego, szwedzkiego zwyczaju spotykania ...

Czytaj więcej »

Wypadek z kawą początkiem przyjaźni

Opowiem Wam dziś moją historię. Nie, nie jest to historia miłosna, ale można by rzec historia o kawie, a w zasadzie o tym jak dzięki niej zdobyłam wymarzoną pracę i niezwykłego przyjaciela. Ostatnio coraz częściej zdarzało mi się biec z ...

Czytaj więcej »

Kawa i matematyka

Przed II wojną światową we Lwowie działała kawiarnia Szkocka, znajdująca się niedaleko Uniwersytetu Lwowskiego. Dogodne położenie tego miejsca wpłynęło na to, że w kawiarni spotykała się ówczesna elita intelektualna tego miasta. Szczególnie upodobali ją sobie matematycy, ze Stefanem Banachem i ...

Czytaj więcej »

Jak kawa pomaga przełamywać lody

Gdy kilka lat temu rozpocząłem pracę w nowej firmie, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że moje życie całkowicie zmieni się dzięki filiżance kawy. Nawiązałem bardzo dobre kontakty z właścicielami i po kilku dniach zwracaliśmy się do siebie tak, jakbyśmy ...

Czytaj więcej »

Kawa i dom rodzinny

Kawę zacząłem pić dopiero po maturze. Wcześniej próbowałem jej i następnie plułem fusami, dodawałem do kawy mnóstwo cukru i w końcu wylewałem ją do zlewu. Moi rodzice – przeciwnie – zasiadali do niej z ogromną regularnością rano, po południu (gdy ...

Czytaj więcej »

Historia moich dziadków

Opowiem Wam dzisiaj historię moich dziadków. Byli oni dla mnie wzorem małżeństwa. Przeżyli ze sobą w zgodzie prawie 50 lat. Pamiętam jak codziennie rano o 9.00 było u nich śniadanie, a o 10.00 wspólna kawa, przy której wspominali swoje czasy ...

Czytaj więcej »

Tajemnicza podróżniczka

Kilka lat temu miałam epizod pracy w sklepie zielarskim, w którym zaczynałam od sprzedawania kawy. Dla osoby, która piła wcześniej tylko kawę rozpuszczalną było to ogromne wyzwanie. Odmian kawy było tak dużo, że puszki i słoje zajmowały całą ścianę. Zastanowiło ...

Czytaj więcej »