Jak wyglądały dawniej kawiarnie, cz. 3

W pierwszej połowie XX wieku zawładnęły warszawskim rynkiem kawiarnie-cukiernie Lardelliego. Zasłynął on w stolicy nie tylko swoimi wyrobami, ale również dobrym gustem w dziedzinie aranżacji wnętrz.

Dawne kawiarnie

W pierwszych dziesięcioleciach XX wieku zawładnęły warszawskim rynkiem znane z pięknych wnętrz kawiarnie-cukiernie Giovanniego Giacomo Lardelliego.
W 1905 roku powstała na ulicy Boduena 5 w Warszawie pierwsza z wielu kawiarni-cukierni Giovanniego Giacomo Lardelliego, Szwajcara z włoskimi korzeniami, który polubił polską stolicę.

Kawiarnia Lardelliego urządzona była nowocześnie i zupełnie inaczej niż lokale w stylu królującej wówczas secesji. Ściany wyłożone były kafelkami i glazurą, a na podłodze położono terakotę. Wszędzie wisiały olbrzymie lustra bez ram. Białe były bufety i białe stoliki. W lokalu czuło się przestrzeń. W 1910 roku wnętrza przerobiono według projektu architekta Jerzego Stanisława Węgierkiewicza.

Jedną z sal ozdobiono wówczas charakterystycznym motywem gałązek jarzębiny z czerwonymi koralami. Wzór ten występował na ścianach i powtarzał się na inkrustowanych srebrem oraz miedzią jesionowych meblach. Sala ta służyła za czytelnię. Dysponowała bowiem wieloma zagranicznymi pismami, poświęconymi sprawom kobiecym.

Druga sala nawiązywała aranżacją do starożytnego Egiptu. Motywem przewodnim detali i mebli były kwiaty lotosu. Na ścianach przedstawiono sceny z dziejów Egiptu. Salę oświetlały wieczorem opalizujące kule. Kawiarnia Lardelliego przeznaczona była dla pań. Mężczyźni mogli tam przebywać jedynie w towarzystwie płci pięknej. Obsługę lokalu stanowiły dziewczęta. Podobno panie czuły się tam doskonale. Spotykały się we własnym gronie na ploteczkach, czytały pisma, delektowały się kawą i ciasteczkami.

Lardelli otworzył też filię swojej kawiarni-cukierni na Bagateli, przy ulicy Flory. Był to niewielki lokal, z kilkoma zaledwie stolikami i jedną ladą. Latem wystawiano stoliki do ogrodu. W ogrodzie mieścił się przed pierwszą wojną jeden z ostatnich warszawskich teatrzyków pod gołym niebem. W czasie wojny lokalem zarządzał Kazimierz Dakowski.

Kawiarnią przy Boduena zarządzał z kolei inny pracownik Lardelliego. Sam mistrz po wojnie zajął się budową nowych lokali: rotundy u zbiegu Polnej z Mokotowską oraz cukierni-kawiarni przy Wierzbowej i na rogu Alei Jerozolimskich. Kawiarnia na Wierzbowej wyróżniała się szczególnie. Były tam dwie sale. Większa służyła do konsumpcji lodów i ciastek, natomiast mniejsza, z dyskretnymi lożami, przeznaczona była głównie do picia kawy. Przy małych zgrabnych stolikach przesiadywali tam głównie zakochani. Filia przy Wierzbowej została zniszczona w 1939 roku.

Imponująca była też rotunda, sąsiadująca z torem wyścigów konnych na Polu Mokotowskim. Dysponowała ona wielką salą z estradą oraz kilkoma tarasami. Wnętrze wypełniały olbrzymie lustra i kafelki. Bywalcami lokalu byli przede wszystkim uczestnicy oraz miłośnicy wyścigów konnych. Przed wojną odbywały się też na Polnej koncerty. Kontynuowano je również w trakcie okupacji. Widownię stanowili wówczas głównie Niemcy. Podczas powstania rotunda uległa zniszczeniu i została po wojnie rozebrana.

Jan Jakub Lardelli zmarł w październiku 1941 roku. Wraz z jego śmiercią upadła firma i jego słynne lokale, którym poświęcił wiele lat aktywnej pracy i niebywałego talentu.

Podziel się z przyjaciółmi:
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (3 głosów, ocena: 5,00 na 5)

16 komentarzy

  1. W końcu ktoś pomyślał o kobietach w tamtych czasach 😉 😛

  2. Sala zaaranżowana w stylu starożytnego Egiptu w tamtych czasach to musiało być coś naprawdę innowacyjnego i szokującego 😉

  3. W tamtych czasach każde nawet najdrobniejsze odstępstwo od normy było szokujące i wręcz oburzające dla większości ludzi.

  4. dobrze że czasy się zmieniły 😉

    • Może i się zmieniły ale w dalszym ciągu jesteśmy bardzo zacofani i zamknięci w swoim własnym małym światku…

      • e no nie gadaj bo już naprawde polacy otworzyli się na swiat i inne kultury, moze nie nie tak jak uk czy francja ale coza duzo to tez nie zdrowo, a u nas najwieksze problemy z odmiennoscia maja niestety starsi ludzie ktorzy uwazaja ze swiat nie powinien sie zmieniac i byc ciagle taki sam.

        • No nie ma się im też co dziwić, byli przyzwyczajeni do tego że Polska jest dla Polaków a każda ingerencja innych państw nie kończyła się dla nas zbyt dobrze. Ale jeszcze chwila a zestarzeje się pokolenie dla którego inne kultury nie będą tak nieznane 🙂

  5. Kawiarnia Lardellego a nie Lardelliego 😉 ot taki mały szczególik ;)))

    • Takich literówek nie ma co się czepiać, bo nie uwierzę jak powiesz że nigdy błędu nie zrobiłaś jak pisałaś…

    • Wiadać perfekcjonistka XD W sumie jak już piszę się artykuł to warto żeby nie było błędów, chociaż to może wynikać też z różnego tłumaczenia.

    • Moim zdaniem Lardelliego. W końcu to nie jest polskie nazwisko!

      • No i właśnie dlatego że nie jest polskie nazwisko to powinno być Lardellego, bo nawet google poprawia jak się wpisze przez i bo to już jest raczej spolszczanie.

        • Nie wiem, jak można komentować pisownię, nie umiejąc poprawnie sformułować zdania po polsku. O przecinkach nie wspominam. Jeśli chodzi o google, to ta przeglądarka/wyszukiwarka nie jest dla mnie wyrocznią. Zaufam jedynie opinii językoznawcy. Jeśli tu kiedyś trafi!!! Pozdrawiam. Aga

          • Nie wiem po co tyle jadu… przecież kobita grzecznie wyraziła swoją opinię nie obrażając nikogo a tu nagle wyskakujesz z taki tekstem obrażając ją. Można było oczywiście nie zgodzić się z jej opinią i podać do tego kontrargument ale można to zrobić z klasą. Nie każdy zna się na interpunkcji i zasadach tworzenia zdań tak dobrze jak Ty ale nie jest to powód żeby im to wytykać…

  6. koniknabiegunach

    jenyyyyy…. w zyciu bym czegos takiego nie zauwazyla…. ^.^

Zostaw komentarz

Szanujmy innych Użytkowników nawet jeżeli mamy inne zdanie. Blokujemy konta Użytkowników którzy spamują i nie przestrzegają netykiety. Zapisanych komentarzy nie można edytować, prosimy więc o uważne redagowanie wpisów. Wszystkie wpisy nowych Użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez Moderatorów.

Twój email nie będzie widoczny.Wymagane pola zaznaczone są *

*